Powrót do strony głównej

DLP & Security

Ochrona danych i bezpieczeństwo infrastruktury

Wyciek danych firmowych to nie kwestia „czy", tylko „kiedy" — o ile nie zadbasz o odpowiednie zabezpieczenia. DLP (Data Loss Prevention) to zestaw praktyk i narzędzi, które pilnują, żeby poufne informacje nie wyszły tam, gdzie nie powinny. A bezpieczeństwo IT to cała reszta: od firewalla po politykę haseł.

Czym się zajmujemy?

Pomagamy firmom zrozumieć, gdzie są ich wrażliwe dane, jak się przemieszczają i kto ma do nich dostęp. Brzmi prosto — ale w praktyce to często zaskakująca odkrywcza podróż. Oto, co robimy:

  • Mapowanie przepływu danych — sprawdzamy, którędy faktycznie wędrują informacje w Twojej sieci. Często okazuje się, że oficjalny schemat a rzeczywistość to dwa różne światy.
  • Identyfikacja danych krytycznych — nie wszystko wymaga tego samego poziomu ochrony. Pomagamy odróżnić dane „nice to have" od tych, których utrata oznacza realny problem.
  • Zabezpieczenia przed wyciekiem — od kontroli portów USB, przez szyfrowanie dysków, po polityki DLP na poziomie poczty i chmury.
  • Polityki bezpieczeństwa — tworzymy dokumenty, które ludzie faktycznie czytają i rozumieją, a nie 50-stronicowe regulaminy pisane prawniczym żargonem.
  • Segmentacja sieci — izolujemy zasoby tak, żeby kompromitacja jednego segmentu nie oznaczała upadku całej infrastruktury.
  • Monitoring zdarzeń — konfigurujemy alerty i logi tak, żebyś wiedział o incydencie zanim dowie się o nim ktoś niepowołany.

Jak do tego podchodzimy?

Nie wdrażamy rozwiązań z szablonu. Każda firma jest inna — inny profil ryzyka, inna infrastruktura, inne regulacje branżowe. Dlatego zaczynamy od analizy, a nie od sprzedaży licencji.

W praktyce patrzymy na cztery rzeczy:

  • Specyfika branży — kancelaria prawna ma inne potrzeby niż warsztat produkcyjny. Obaj potrzebują ochrony, ale w zupełnie innym zakresie.
  • Regulacje i compliance — RODO, NIS2, ISO 27001 — sprawdzamy, co Cię dotyczy i co musisz spełnić, żeby spać spokojnie.
  • Istniejąca infrastruktura — budujemy na tym, co już masz. Wymiana wszystkiego na raz to rzadko dobry pomysł.
  • Realne ryzyka — koncentrujemy się na zagrożeniach, które faktycznie mogą Cię dotknąć, a nie na teoretycznych scenariuszach z podręczników.

Co zyskujesz?

Po wdrożeniu nie dostaniesz certyfikatu na ścianę (choć możemy pomóc i z tym). Dostaniesz coś cenniejszego:

  • Spokój — wiesz, że dane firmowe nie wyciekną przez pendrive'a czy źle skonfigurowanego maila.
  • Kontrolę — widzisz, kto ma dostęp do czego i możesz to zmienić jednym kliknięciem.
  • Zgodność z prawem — audyt nie będzie koszmarem, bo dokumentacja i procedury są na miejscu.
  • Odporność — nawet jeśli coś pójdzie nie tak, masz plan B i infrastrukturę, która to wytrzyma.